Showing posts with label Cobalt. Show all posts
Showing posts with label Cobalt. Show all posts

27 October 2011

Orly - Sweet Peacock


 
Sweet Peacock is a next beauty from Orly's collection, Birds of Feather. It's amazing cobalt blue polish with shimmer finish. Or it just looks like this in the bottle, cause on nails it looks more like a glitter ;) Ouch, and removing is more glittery too :( It's opaque in two coats - the first coat seems to be more sea-green than cobalt ;) 
~~~~~~~~~~~~~~~~
Sweet Peacock to kolejny cudeńko z ostatniej kolekcji Orly, Birds of Feather. To niesamowity kobaltowy błękit o shimmerowym wykończeniu... A w każdym razie tak wygląda w butelce, bo na paznokciach wygląda bardziej na drobniutki brokat ;) I, auć, ale zmywanie też jest bardziej brokatowe :( Lakier kryje przy dwóch warstwach i tu ciekawostka - pierwsza warstwa jest bardziej morska, niż kobaltowa ;)

04 October 2011

ArtDeco - 152


 This is one of my favourite shades of blue :) This polish is ArtDeco - 152 and I think it's perfect for summer. Well, now summer is gone, but why not to save our sunny memories in such a beautiful manicure :) It's opaque in two coats and application is just easy :)
~~~~~~~~~~~~~~~~~~
To jeden z moich ulubionych odcieni błękitu :) Ten lakier to ArtDeco - 152, myślę, że jest świetny na lato. A teraz, skoro lato już niestety minęło, dlaczego by nie przywołać słonecznych wspomnień za pomocą takiego manicure'u! :D Kryje przy dwóch warstwach, a aplikacja jest bezproblemowa :)

07 November 2010

All the blues around me... (Nail Art)

The next photo taken with a flash because of really bad weather... I hate it! But I love this mani ;) It's so... blue! For this mani I used Essie - Aruba Blue as a base, for the flowers arc China Glaze - Light as Air and Bundle Monster plate No. BM12, and for the big design (what is it?) Nina Ultra Pro - Bossa Nova and BM02
Today I had my first manual exams in Cosmetics class. I've got three '5', what is the highest note, I'm so happy!
~~~~~~~~~~
Kolejne zdjęcie z flashem z powodu bardzo kiepskiej pogody... Nienawidzę tego! Ale za to lubię ten mani ;) Jest taki... niebieski! Użyłam do niego Essie - Aruba Blue jako bazy, do kwiatkowego łuku - China Glaze - Light as Air i płytki Bundle Monster nr BM12, a do dużego wzorku (co to jest?) Nina Ultra Pro - Bossa Nova i BM02.
Dziś miałam pierwsze zaliczenia praktyczne na zajęciach z kosmetyki, dostałam trzy piątki! Strasznie się cieszę. Na pierwszy ogień poszły łatwe zabiegi, czyli henna brwi i rzęs, regulacja brwi i prosty manicure z całą wcześniejszą procedurą pielęgnacji dłoni.

06 November 2010

Essie - Aruba Blue

 What the awful rainy day! I didn't see the sun today! And it was really hard to take the right pictures of this beautiful polish... The first photo is made in the "sun" light, second - with a flash, third - in the artificial light (I know it's just ugly, but at least - colour is right ;)). All of them present the same polish - it has two faces! Looks like cream in the day light, shimmer in the artificial light, and sometimes it's bright, sometimes it's dark. A colour is dark cobalt blue, maybe light navy blue. You need one or two coats - I have two, but only for smoothing the polish - the first coat can make some streaks. Application is quite comfortable, with just one minus - this polish thickens really fast, so you should paint fast or take more polish on a brush in one time.
~~~~~~~~~~~~
Co za okropny, deszczowy dzień! Nie widziałam dziś w ogóle słońca! I strasznie trudno było zrobić dobre zdjęcia tego pięknego lakieru... Pierwsze zdjęcie jest w świetle "słonecznym", drugie z fleszem, a trzecie w sztucznym świetle (wiem, że jest brzydkie, ale przynajmniej dobrze oddaje kolor ;)). Wszystkie pokazują ten sam lakier - mający trzy twarze! Za dnia wygląda niemal jak kremowy, w sztucznym świetle ukazuje się jego drobniutki shimmer, a poza tym, czasem jest jasny, czasem ciemny. Kolor to ciemny kobalt, albo może jasny granat. Wystarczy jedna-dwie warstwy - ja mam wie, ale tylko dla wygładzenia - pierwsza warstwa może smużyć. Aplikacja jest całkiem wygodna, z jednym minusem - lakier szybko gęstnieje, więc trzeba albo szybko i sprawnie nim malować, albo nabierać więcej lakieru na pędzelek.

03 October 2010

Raise the anchor, Mister Sailor! (Nail Art)

This time I decided to create something like that. Maybe it's a summer design, but treat it as a memory from the holidays. ;) My holidays were really boring this year, but what can I say? I long for some travels and adventures in the big world ;) As for manicure... The base is here Miss Sporty Clubbing Colours - 320 and for the patterns I used Essence Eclipse TE - 04 Hide, Bella, hide and BundleMonster plates: BM08 for the anchor and BM20 for the strips. I'm sorry for the bad photo...
~~~~~~~~~~
Tym razem postanowiłam zrobić coś takiego. Może to jest letni wzorek, ale potraktujcie to jako wspomnienie z wakacji. Moje w tym roku były naprawdę nudne, ale co mogę powiedzieć? Marzą mi się podróże i przygody w wielkim świecie ;) Co do tego manicure'e... Bazą jest tu Miss Sporty Clubbing Colours - 320, a do wzorków użyłam lakieru Essence Eclipse TE - 04 Hide, Bella, hide i płytek BundleMonster: BM08 do kotwicy i BM20 do paseczków. Wybaczcie kiepskie zdjęcie...

02 October 2010

Miss Sporty - Clubbing Colours - 320

 It's the next polish from my UK gifts from my friend. :) This colour is beautiful! So juicy! And I have a funny story about it ;) When my friend and me met each other after her return to Poland, she had it on her nails and I was admiring them... A few minutes later I have found exactly this polish in a gift wrap from her :) It was really nice surprice ;) How can I describe this colour? Well, it's a full of life cobalt blue for me ;) I have only 2 coats on my nails, but maybe one would be enough... It's quite thick, dries really quickly, doesn't create any streaks, bubbles or gaps. Stays on nails about 3 days.
~~~~~~~~~~~~
To kolejny lakier z prezentów z UK od znajomej. :) Ten kolor jest przepiękny! I taaaki soczysty! Śmieszna sytuacja się wywiązała z jego udziałem. Kiedy znajoma wróciła do Polski i się spotkałyśmy, zachwycałam się kolorem jej paznokci. Chwilę później, dokładnie ten sam lakier znalazłam w paczuszce od niej :) To była naprawdę miła niespodzianka ;) Jak mogę opisać ten kolor? Cóż, to pełen życia kobaltowy błękit, jak dla mnie ;) Mam na paznokciach dwie warstwy, ale możliwe, że wystarczyłaby i jedna. Lakier jest dość gęsty, schnie bardzo szybko, nie tworząc żadnych smug, pęcherzyków przy prześwitów. Utrzymuje się na paznokciach około 3 dni.

30 July 2010

Kron Liliput - 30 Viola

As I promised, my beloved polish from Germany. I save it as possible, though I never entirely used polish ;) I lovingly talk about it 'beetly', because it looks very similar to beetles that can be found in the forest. Especially I gave the last picture - it is overexposed with flash to show the shimmering particles. You can see it well also in the second picture. The color is dark navy blue, sometimes even blowing in the black. Distributing is great - easy, no streaks, no air bubbles. Dries quickly, is appropriately thick and well covering, but for best results you have to give three layers. It keeps an average of 5-6 days, what for me is quite good result - and I rarely hold on with one polish on the nails so long ;)
I have a request to people who also keep blogs. Could you add my blog to your blogrolls? Of course, repay the same :)
~~~~~~~~~~~~
Tak jak zapowiadałam, mój ukochany lakier z Niemiec. Oszczędzam go jak tylko się da, choć nigdy nie zużyłam lakieru w całości ;) Pieszczotliwie mówię o nim 'żuczkowy', bo wygląda bardzo podobnie do żuczków, które można spotkać w lesie. Specjalnie ostatnie zdjęcie dałam takie - jest prześwietlone flashem, żeby uchwycić mieniące się drobinki. Dobrze widać je też na drugim zdjęciu. Kolor to ciemny granat, momentami wpadający nawet w czerń. Rozprowadza się super - łatwo, bez smug, bez pęcherzyków powietrza. Schnie szybko, jest odpowiednio gęsty i całkiem dobrze kryjący, ale dla najlepszego efektu trzeba dać trzy warstwy. Trzyma się średnio 5-6 dni, co dla mnie jest całkiem niezłym wynikiem - i tak rzadko kiedy wytrzymuję z jednym lakierem na paznokciach tak długo ;)
Mam prośbę do osób, które również prowadzą blogi. Mogłybyście dodać mojego bloga do listy linków, jeśli jeszcze tego nie zrobiłyście? Oczywiście odwdzięczę się tym samym :)

22 July 2010

Miss Selene - 152


Miss Selene No 152 is completely transparent polish, regardless of the number of layers, but is ideally suited for layering - that makes the base polish shimmers beautifully on a turquoise, a bit by changing its color. The pictures presented it on three different shades, and I give you to comparison some pics showing the base polishes solo. I believe that it's the best on my favorite polish from Kron - the first pair of images. In each of the three variants on the base paint is a one layer of Miss Selene.
I'm going right to the lake under the tent, so expect next notes for 7-10 days. Then I will answer any questions or emails. Soon on the blog Ania's swatch should appear, she won the lottery - you remember? So wait patiently ^ ^ Claws are already cut and washed, ready to serve them treatment at this time, but I miss my looong nails...
~~~~~~~~~~~~~~~~
Miss Selene o nr 152 to lakier zupełnie przejrzysty, niezależnie od ilości warstw, ale idealnie nadaje się do layeringu - sprawia, że bazowy lakier pięknie mieni się na turkusowo, zmieniając też nieco jego kolor. Na zdjęciach przedstawiłam go na trzech różnych odcieniach, dla porównania daję Wam też foty, jak lakiery bazowe wyglądają solo. Uważam, że najlepiej prezentuje się na moim ukochanym lakierze firmy Kron - na pierwszej parze zdjęć. Najbardziej zmienia kolor, nie udało mi się tego ująć na zdjęciu, ale przypomina mi lakier, który zamówiłam dopiero co na CherryCulture - NYX - Jungle. Kiedy dotrze do mnie, spróbuję je porównać, choć pewnie podobieństwo wtedy okaże się znikome. W każdym z trzech wariantów na bazowym lakierze jest jedna warstwa Miss Selene.
Wyjeżdżam zaraz nad jezioro pod namiot, więc kolejnych notek spodziewajcie się za 7-10 dni. Wtedy też odpowiem na ewentualne pytania czy maile.  Niedługo na blogu powinny pojawić się swatche Ani, która wygrała loterię - pamiętacie? Czekajcie więc cierpliwie ^^ Pazurki już ścięte i zmyte, zaserwuję im kurację odżywkową w tym czasie, ale szkoda mi tych długaśnych...

20 July 2010

French in blues

Maybe I'm monothematic with those cobalts, blues and other navies, but, well, not my fault ;) The base for this manicure was Golden Rose Pretty Color - 162, which I published here some time ago. On this, I put one layer of new haul, Miss Selene - 152, which gives a lovely turquoise glow. The end is Golden Rose polish with proteins - 325 for the tips. I note that I did it entirely 'by hand', so arcs are not too perfect. Soon I plan to buy the plates for stamping with some very interesting tips for french because I like this type of manicure, but not in the traditional white and pink or white and beige forms - as I've shown in the picture:) So I think that this type of decoration will be Ideal for the person who likes to stand out with something unusual.
The day after tomorrow I leave for a week or longer, you can relax from my notes. I'll be under a tent far away from civilization, probably'll break all the claws, so I'll be back with treatments ;)

 ~~~~~~~~~~~~
Może jestem monotematyczna z tymi kobaltami, błękitami i innymi granatami, ale, no cóż, tak wyszło ;) Podstawą dla tego mani był Golden Rose Pretty Color - 162, który publikowałam tu jakiś czas temu. Pociągnęłam go później jedną warstwą nowego nabytku, Miss Selene - 152, który daje śliczny turkusowy poblask. Całość zakończyłam Golden Rose z proteinami - 325 na końcówki. Zaznaczam, że robiłam je zupełnie 'odręcznie', więc łuki nie są zbyt idealne. Planuję zaopatrzyć się wkrótce w płytki do stempelków właśnie z jakimiś ciekawymi końcówkami do frencha, bo lubię ten typ mani, choć nie w tradycyjnej biało-różowej albo biało-beżowej formie - jak widać na zdjęciu obok ;) Myślę więc, że tego typu zdobienie będzie idealne dla osoby, która lubi wyróżniać się czymś nietypowym. 
Pojutrze wyjeżdżam na tydzień lub dłużej, będziecie mogli odpocząć od moich notek. Będę pod namiotem z dala od cywilizacji, pewnie połamię wszystkie pazury, więc wrócę z notkami o odżywkach ;)

18 July 2010

Golden Rose Pretty Color - 162

Przyznam szczerze, że zapomniałam o tym lakierze, choć mam go od kilku lat. To Golden Rose z serii Pretty Color, nr 162. Kolor to piękny kobalt, zbliżony do Sally Hansen Hard as Nails Xtreme Wear - Chic cobalt, który też możecie zobaczyć na moim blogu. W porównaniu do SH, jest jednak trochę jaśniejszy. Z najbliższym czasie postaram się zrobić porównanie kobaltów, błękitów, granatów w mojej kolekcji. Co się zaś tyczy tego lakieru - nakłada się przyjemnie, jest gęsty, szybko schnie, ale łatwo go jednak rozprowadzić, nie tworzy smug czy pęcherzyków powietrza - owszam, są one na zdjęciach, ale to wina bezbarwnego lakieru, który dałam jako bazę - nie sprawdził się ;) Muszę potestować różne bazy, bo pazurki mi się powoli zaczynają odbarwiać od tej wielkiej gamy kolorów, które na nich noszę ;) Na zdjęciach są 3 warstwy, w świetle dziennym.

10 June 2010

Sally Hansen Hard as Nails Xtreme Wear - Chic Cobalt

Chic Cobalt to pierwszy mój testowany lakier od Sally Hansen i muszę przyznać, że spodziewałam się czegoś lepszego. Wczoraj już przy malowaniu pazurków kręciłam nosem, mimo pięknego koloru - otóż żeby ten kolor uzyskać, musiałam nakładać 4-5 warstw! Fakt, że nakłada się łatwo i szybko schnie, z tego akurat jestem zadowolona, jednak ta wodnista konsystencja jest dla mnie dużym minusem - po prostu bardzo słabo kryje, a przy nakładaniu grubszych warstw nie chce wyschnąć. Metodą jest więc nakładanie wielu, ale cieniutkich. Pędzelek jest cieniutki, praktyczny, ale i długi, przez co cały czas spływa z niego nadmiar lakieru - ma to i plusy, i minusy. Na jednym paznokciu zrobiło mi się kilka bąbelków, ale nie robi smug. Dociekliwa osoba pewnie i tak wypatrzy na tych fotkach prześwity - mimo tych 4 czy 5 warstw - nie jestem już pewna, ile ich musiałam nakładać ;) Co się zaś tyczy samego koloru, został on dobrze uchwycony na zdjęciach - mieni się na niebiesko, ale bez bezpośredniego oświetlenia jest ciemnogranatowy z fioletowymi przebłyskami. Mam kilka podobnych kolorków, więc spróbuję kiedyś zrobić porównanie. 
Jeszcze jedno - wybaczcie stan moich paznokci, od lutego doprowadzam je do porządku po żelach - bardzo żałuję, że je zrobiłam...
Który z SH chcecie kolejny? ^^
Related Posts with Thumbnails