Showing posts with label Kron. Show all posts
Showing posts with label Kron. Show all posts

30 July 2010

Kron Liliput - 30 Viola

As I promised, my beloved polish from Germany. I save it as possible, though I never entirely used polish ;) I lovingly talk about it 'beetly', because it looks very similar to beetles that can be found in the forest. Especially I gave the last picture - it is overexposed with flash to show the shimmering particles. You can see it well also in the second picture. The color is dark navy blue, sometimes even blowing in the black. Distributing is great - easy, no streaks, no air bubbles. Dries quickly, is appropriately thick and well covering, but for best results you have to give three layers. It keeps an average of 5-6 days, what for me is quite good result - and I rarely hold on with one polish on the nails so long ;)
I have a request to people who also keep blogs. Could you add my blog to your blogrolls? Of course, repay the same :)
~~~~~~~~~~~~
Tak jak zapowiadałam, mój ukochany lakier z Niemiec. Oszczędzam go jak tylko się da, choć nigdy nie zużyłam lakieru w całości ;) Pieszczotliwie mówię o nim 'żuczkowy', bo wygląda bardzo podobnie do żuczków, które można spotkać w lesie. Specjalnie ostatnie zdjęcie dałam takie - jest prześwietlone flashem, żeby uchwycić mieniące się drobinki. Dobrze widać je też na drugim zdjęciu. Kolor to ciemny granat, momentami wpadający nawet w czerń. Rozprowadza się super - łatwo, bez smug, bez pęcherzyków powietrza. Schnie szybko, jest odpowiednio gęsty i całkiem dobrze kryjący, ale dla najlepszego efektu trzeba dać trzy warstwy. Trzyma się średnio 5-6 dni, co dla mnie jest całkiem niezłym wynikiem - i tak rzadko kiedy wytrzymuję z jednym lakierem na paznokciach tak długo ;)
Mam prośbę do osób, które również prowadzą blogi. Mogłybyście dodać mojego bloga do listy linków, jeśli jeszcze tego nie zrobiłyście? Oczywiście odwdzięczę się tym samym :)

29 July 2010

German Souvenirs

These four polishes I bought two years ago, during my holiday in Germany. They cost (iff I remember) the 1-2 Euro for a tiny bottle - Kron is 5ml and UMA 6ml (for eye ;)). Kron is for me the best choice, beloved polish, for sure in the top3 in my collection. The UMA's are washout. They have interesting colors and unfortunately here is end of their advantages. You will see the separate fact on swatches where I'll write more about each of them.
Later, I intend to present the most recent purchases - Wibo Extreme Nails and my hauls from the CherryCulture (when it finally reach me ;)). At least, I invite you to participate in the survey, which you can find in the panel on the left, at the top. Thanks for your votes!
~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Te cztery lakiery kupiłam dwa lata temu, podczas pobytu w Niemczech. Kosztowały z tego co pamiętam 1-2 Euro za maleńkie buteleczki - Kron ma 5ml, a UMA 6ml (na oko ;)). Kron jest dla mnie strzałem w dziesiątkę, ukochany lakier, na pewno w top3 w mojej kolekcji. Lakiery z UMA są z kolei raczej niewypałami. Mają ciekawe kolory i niestety na tym kończą się ich zalety. Zobaczycie zresztą przy osobnych swatchach, gdzie rozpiszę się bardziej o każdym z nich.
Później zamierzam przedstawić najnowsze zakupy - Wibo Extreme Nails i kilka lakierów kupionych na CherryCulture (kiedy wreszcie do mnie dotrą ;)). Na razie za to zapraszam do wzięcia udziału w ankiecie, którą znajdziecie w panelu po lewej, na samej górze. Dzięki za głosy!

22 July 2010

Miss Selene - 152


Miss Selene No 152 is completely transparent polish, regardless of the number of layers, but is ideally suited for layering - that makes the base polish shimmers beautifully on a turquoise, a bit by changing its color. The pictures presented it on three different shades, and I give you to comparison some pics showing the base polishes solo. I believe that it's the best on my favorite polish from Kron - the first pair of images. In each of the three variants on the base paint is a one layer of Miss Selene.
I'm going right to the lake under the tent, so expect next notes for 7-10 days. Then I will answer any questions or emails. Soon on the blog Ania's swatch should appear, she won the lottery - you remember? So wait patiently ^ ^ Claws are already cut and washed, ready to serve them treatment at this time, but I miss my looong nails...
~~~~~~~~~~~~~~~~
Miss Selene o nr 152 to lakier zupełnie przejrzysty, niezależnie od ilości warstw, ale idealnie nadaje się do layeringu - sprawia, że bazowy lakier pięknie mieni się na turkusowo, zmieniając też nieco jego kolor. Na zdjęciach przedstawiłam go na trzech różnych odcieniach, dla porównania daję Wam też foty, jak lakiery bazowe wyglądają solo. Uważam, że najlepiej prezentuje się na moim ukochanym lakierze firmy Kron - na pierwszej parze zdjęć. Najbardziej zmienia kolor, nie udało mi się tego ująć na zdjęciu, ale przypomina mi lakier, który zamówiłam dopiero co na CherryCulture - NYX - Jungle. Kiedy dotrze do mnie, spróbuję je porównać, choć pewnie podobieństwo wtedy okaże się znikome. W każdym z trzech wariantów na bazowym lakierze jest jedna warstwa Miss Selene.
Wyjeżdżam zaraz nad jezioro pod namiot, więc kolejnych notek spodziewajcie się za 7-10 dni. Wtedy też odpowiem na ewentualne pytania czy maile.  Niedługo na blogu powinny pojawić się swatche Ani, która wygrała loterię - pamiętacie? Czekajcie więc cierpliwie ^^ Pazurki już ścięte i zmyte, zaserwuję im kurację odżywkową w tym czasie, ale szkoda mi tych długaśnych...

19 July 2010

Zestawienie granatów - Rimmel, Sally Hansen, Kron





Obiecałam Wam zestawienie i porównanie tych lakierów, więc oto ono. W rolach głównych występują:
  1. Kron Liliput - 30 Viola
  2. Rimmel LycraPRO - Blue Vogue
  3. Sally Hansen Hard as Nails Xtreme Wear - Dyn-o-mite
  4. Sally Hansen Hard as Nails Xtreme Wear - Chic Cobalt
Wybaczcie, że drugie zdjęcie z flashem jest kiepskiej jakości, ale tylko tak udało mi się ująć drobinki w tych lakierach. Moim zdecydowanym faworytem jest Viola, nr 1. To lakier dość taniej niemieckiej firmy, niestety niedostępny w Polsce - pamiątka z wakacji. Jego kolor jest identyczny z kolorem pancerzyka pewnego żuczka, którego łatwo można spotkać w lesie, kojarzycie? :) Wprost uwielbiam ten lakier... Bardzo do niego podobny okazał się Dyn-o-mite, nr 3. Oba są ciemnymi, niemal czarnymi granatami, zawierającymi niebieskie drobinki, dające owy żuczkowaty efekt. Ich ciemniejszą i bardziej "spokojną" wersją jest Blue Vogue, nr 2. Ten kolor jest zbliżony do czerni, też zawiera granatowe drobinki, jednak jak widać na drugim zdjęciu, nie mieni się już tak bardzo jak dwa poprzednie. Nr 4, czyli Chic cobalt, jak widać nie pasuje do pozostałych, nie przypomina żadnego z nich. Można powiedzieć, że jest to fioletowy lakier z mnóstwem miniaturowych granatowych drobinek, które nadają mu zupełnie inny kolor.
Related Posts with Thumbnails