Showing posts with label Avon. Show all posts
Showing posts with label Avon. Show all posts

17 November 2011

Blue Heaven

It's my first "nail art" in this month... Well, I just paint my nails with Barbra Colour Alike - 201 Wielki Błękit, then I added marble white effect (tomorrow I'm going to post a little tutorial how to do this :)) using Avon French Manicure polish and I finished that look with cobalt blue "cat-eyes" rhinestones from Polish online store, AlphaNailStylist.pl How do you like it? :) It that marble effect visible for you?
~~~~~~~~~~~~~~~~~~
To mój pierwszy "wzorek" w tym miesiącu... Cóż pomalowałam po prostu paznokcie lakierem Barbra Colour Alike - 201 Wielki Błękit, później dodałam marmurkowy efekt (jutro pokażę krótki tutorial, jak to zrobić :)) używając lakieru do frencha Avon, a na koniec dodałam kobaltowe "diamenciki" w kształcie kocich oczek - pochodzą one z dobrze Wam już znanego sklepu AlphaNailStylist.pl :) Jak Wam się to-to podoba? Czy ten 'marmurkowy wzorek' jest dla Was w ogóle widoczny?

26 September 2011

Something different (Nail Art)

It's my manicure I made about a week ago - I have no idea what it supposed to be :D Base colours is Joko Hollywood - 158 Coffee with Malena, white strip is Avon French Manicure, pink strip - Omega Labs Nail Art Striper Brush #190 and dots are Joko Hollywood - 158 Coffee with Malena, again. How do you like it? :)
~~~~~~~~~~~~~~~~
To mój manicure sprzed około tygodnia - nie mam pojęcia, co to miało być :D Bazowy kolor to Joko Hollywood - 158 Coffee with Malena, biały pasek - Avon French Manicure, różowy pasek - Omega Labs Nail Art Striper Brush #190, a kropki to znowu Joko Hollywood - 158 Coffee with Malena. Jak Wam się to podoba? W sumie to dość nietypowy dla mnie wzorek ;)

19 August 2011

Dots and bows (Nail Art)

Another 'cute and sweet' manicure ^^ I think I have to make some vampy design now ;) For this mani I used Orly - Flirty as a base colour and Avon - French Manicure for dots and bow. Nothing special, but maybe you'll like it :)
~~~~~~~~~~~~~~
Kolejny słitaśny manicure ^^ Myślę, że czas pomyśleć o jakimś vampowatym dla odmiany ;) Do tego mani użyłam Orly - Flirty jako bazowego koloru oraz białego lakieru Avon - French Manicure do kropek i kokardek. Nic specjalnego, ale może Wam się spodoba ;)

14 August 2011

Coral Reef (Nail Art)

Another attempt with one-stroke flowers. I love the final effect, but I know I still need a lof of practice ;) Base is ArtDeco Mini - 536, flowers are made with Kobo - 23 Tango Red mixed with Avon - French Manicure (what I used for dots too). How do you like it?
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Kolejna próba zrobienia kwiatków metodą one-stroke. Bardzo mi się podoba efekt końcowy, choć wiem, że czeka mnie jeszcze dużo ćwiczeń na tym polu ;) Baza to ArtDeco Mini - 536, kwiatki namalowałam lakierem Kobo - 23 Tango Red, zmieszanym z Avon - French Manicure, którego użyłam także do kropeczek. Jak Wam się podoba?

Żeby uniknąć dalszych nieporozumień - oficjalnie oświadczam, że paznokcie te osobiście wysłałam do redakcji serwisu Papilot i zostały one tam opublikowane - za moją sprawą, nikt nic nie ukradł :) Dziękuję jednak bardzo moim czytelniczkom za czujność :)
Link do artykułu na Papilocie: KLIK

12 August 2011

Watermelon Dreams (Nail Art)

Again - I'm not proud of this manicure, but why not to show it to you ;) I had a terrible headache, but I needed to do something on my nails (I don't like to wear one single polish with no design ;)) and that's the effect... Red is Eveline Colour Show - 636, green is China Glaze - Starboard, white is Avon - French Manicure and black is My Secret - 121.
~~~~~~~~~~~~~~~~
I znów - nie jestem zbyt dumna z tego mani, ale czemu by się Wam do niego nie przyznać ;) Strasznie bolała mnie głowa, a stwierdziłam, że przecież muszę coś zrobić na paznokciach (nie lubię nosić jednolitego lakieru bez wzorku ;)), i oto efekt, niestety ;) Czerwie to Eveline Colour Show - 636, zieleń to China Glaze - Starboard, biel to Avon - French Manicure, a czerń to My Secret - 121.

19 April 2011

Around the World #5 - Ancient Rome (Nail Art)

 Some time ago, thanks to GreatDee, I hit on an idea - I will create nail art series with a theme "Around the World"! I love to travel, but I cannot afford it, so I travel in my mind ;) I read travel books, I collect postcards from all over the World, I even study Tourism :) So I decided to invite you for a little nail art trip around interesting countries and regions. From time to time I will take you to another place :) So it's time for our fifth stop, what is...
~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Jakiś czas temu, dzięki GreatDee, wpadłam na pomysł, aby stworzyć serię wzorków o tematyce "Dookoła świata". Kocham podróże, ale nie stać mnie na nie, więc podróżuję mentalnie ;) Czytam książki podróżnicze, zbieram widokówki z całego świata, nawet studiuję Turystykę ;) Postanowiłam więc zaprosić Was na manicure'ową podróż po interesujących zakątkach świata! Od czasu do czasu będę Was zabierać w kolejne miejsca :) Tak więc dziś, piątym już przystankiem w naszej podróży jest...
Well, we had to use a time wehicle and now we are in the... Ancient Rome! Oooh, that tower really doesn't stand too straight... Let's sit down in its shadow and drink a honey wine, it's delicious. Later we are going to see an arena - the Collosseum - I've heart that today is champion's match. I hope that it will be a friendly fight, we aren't Ancient Roman and we don't like to see a lot of blood, right?
OK, I know this manicure isn't too gorgeous... Maybe it was my bad day. I hope you aren't completely disappointed. I have used the following polishes: for a base - Collection 2000 Hot Looks - 32 BMX Bandit, for floor, tower, Collosseum and Roman's skin - Barbra Colour Alike - 12 Cafe Macchiato, for windows, amphora and Roman's hair - Joko Find Your Color - 138 Bronze Secret, and for Roman's clothes - Avon white for french manicure. Just a few this time ;)
Can't wait to take you to another place, cause I'm sure I can paint a next stop much better than this one... Do you wanna see African Safari? :)
Just one more thing - please vote for me (by clicking thumbs up) HERE and help me win a new Bundle Monster set! It's the last day of voting, so I depend on you! Thanks! :)
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Cóż, musieliśmy użyć wehikułu czasu i tak oto znaleźliśmy się w... Starożytnym Rzymie! Oooj, ta wieża naprawdę nie stoi zbyt prosto... Usiądźmy w jej cieniu i skosztujmy wina z miodem, jest przepyszne. Później wybierzemy się na arenę, Koloseum, słyszałam, że dziś jest potyczka samych czempionów. Mam nadzieję, że to będzie przyjacielska walka, bo nie jesteśmy starożytnymi Rzymianami i nie lubimy oglądać mnóstwa krwi, prawda?
OK, wiem, że ten mani nie należy do najbardziej udanych w tej serii... Najwyraźniej miałam zły dzień... Mam nadzieję tylko, że nie jesteście totalnie rozczarowane. Użyłam następujących lakierów: jako bazy - Collection 2000 Hot Looks - 32 BMX Bandit, do podłogi, wieży, Koloseum i skóry Rzymianina - Barbra Colour Alike - 12 Cafe Macchiato, do okien, amfory i włosów Rzymianina - Joko Find Your Color - 138 Bronze Secret, a do jego łaszków - Avon white for french manicure. Tym razem malutko. ;)
Nie mogę się doczekać kolejnego miejsca, bo jestem pewna, że mogę przedstawić je lepiej niż to powyżej... Chcecie zobaczyć Afrykańskie Safari? :)
I jeszcze jedna rzecz - proszę o głosy na mnie (klik w kciuka do góry) TUTAJ, pomóżcie mi wygrać nowy zestaw płytek Bundle Monster! :) Dziś ostatni dzień głosowania, więc liczę na Was! :)

25 March 2011

Fullmoon madness (Nail Art)





I don't know why but this design reminds me fullmoon, eclipse etc, the phases of the Moon. And I wanted to use some quick design, so this kind of stampings are perfect. Base is ArtDeco - 123, stamped with Avon Mirror Shine - Blue Steel and Konad plate No. M65.
~~~~~~~~~~~~~~~
Nie wiem czemu, ale ten wzorek kojarzy mi się z pełnią, zaćmieniem..., z fazami księżyca. Chciałam użyć jakiegoś szybkiego wzorku, a całopaznokciowe takie jak ten są do tego najlepsze. Baza to ArtDeco - 123, ostemplowana z użyciem Avon Mirror Shine - Blue Steel i płytki Konad nr M65.

07 October 2010

Minty wilderness (Nail Art)

And again - I'm really proud of this nail art, cause I didn't think, that it will look so great - these two colours and that design are perfectly matched, what do you think? It reminds me a wild jungle, like from "Tarzan" or "Jungle Book" (yes, I LOVE Disney, this old one, the new "Disney Movies" make me sad :<). For a base I used Avon Nailwear Pro - Peppermint Leaf. The designs are made with using Essence MultiDimension - 53 All Access and Bundle Monster plate No. BM21. Do you like it? :)
~~~~~~~~~~
I znowu - jestem naprawdę dumna z tego wzorku, bo nie spodziewałam się, że to będzie tak fajnie wyglądać - te dwa kolory, ten wzorek, wszystko do siebie idealne pasuje, jak myślicie? Kojarzy mi się to z Tarzanem albo Księgą Dżungli (tak, KOCHAM Disney'a! Tego starego, bo nowe pseudodisney'owe produkcje mnie wręcz zasmucają :<). Jako bazy użyłam Avon Nailwear Pro - Peppermint Leaf. Wzorek jest zrobiony z użyciem lakieru Essence MultiDimension - 53 All Access i płytki Bundle Monster nr BM21. Podoba się Wam? :)

05 October 2010

Avon Nailwear Pro - Peppermint Leaf

 I was a long time ago, when I have used Avon's polishes last time. But now I immediately fell in love when I saw it... It's a beautiful shade between mint and regular green, with a creamy consistency. One layer is enough to cover your nails, I have two, of course ;) It's quite thick and doesn't create any streeks, bubbles, gaps. The application is really comfortable. It keeps on nails about 3 days.
I'm sorry for this post's delay and lenght, but I'm exhausted because of my studies and jobs... At home I'm just a guest at night, so I believe you will understand ;)
~~~~~~~~~~~~~
To było daaawno temu, kiedy ostatnio używałam jakichś lakierów z Avonu. Ale teraz... zakochałam się, jak tylko go zobaczyłam. To piękny odcień pomiędzy miętą a zwykłą zielenią, o kremowej konsystencji. Jedna warstwa wystarcza, by pokryć paznokieć, ale ja oczywiście mam dwie ;) Lakier jest całkiem gęsty i nie tworzy żadnych smug, pęcherzyków czy prześwitów. Krótko mówiąc, aplikacja jest zaskakująco wygodna. Trzyma się na paznokciach około 3 dni.
Wybaczcie opóźnienie w notce i jej długość, ale padam na twarz, a w domu jestem tylko na noc, więc proszę o zrozumienie ;)

19 August 2010

I think I did something really bad...

I made these nails at the request of my forum friend, but they didn't come out - honestly I do not like them and removed them immediately after this photograph was taken. However, unwaveringly I present them to you :) But perhaps someone will like it. I used here as a base Wibo Extreme Nails - 267 polish. I did the blood stains with Avon Nailwear Pro - Real Red, and finished with UMA - she-devil. The end result would be fit for Halloween, but every day? No way. Maybe it would look better if I use thinner brush.
~~~~~~~~~~~~~~~~
Te paznokcie robiłam na prośbę znajomej, ale cóż, niezbyt mi wyszły - mówię więc jasno, że mnie się nie podobają i zmyłam je od razu po zrobieniu tego zdjęcia. Konsekwentnie jednak je Wam przedstawiam ;) Może komuś przypadną do gustu. Jako baza służył mi lakier Wibo Extreme Nails - 267. Krwawe zacieki robiłam lakierem Avon Nailwear Pro - Real Red, a wykańczałam UMA - she-devil. Efekt końcowy nadawałby się na Halloween, ale na co dzień? Nieee...

03 August 2010

Mummy's nails

 Recently my mom was envious of my Konad patterns and she asked me for something similar. She likes soft colors, so as the base polish we chose Avon - Perfectly Flesh. We needed something really covering because mum's nails, as you can see, are in really bad condition because of substances, which she uses every day at work. After selecting the base, I spread out in front of her patterns' plates so she chose something like that and asked for a delicate effect. I decided that for this purpose, the best is white polish for french manicure, also from Avon. I could use the original Konad polish, but my mother insisted on a light delicate pattern and white Konad would be much more intense than this. The final effect was really satisfying for my mummy ;)
~~~~~~~~~~~~~~
Ostatnio mama pozazdrościła mi konadowych wzorków i sama poprosiła o coś podobnego. Lubi delikatne kolory, więc jako bazę wybrałyśmy lakier z Avonu o kolorze Perfectly Flesh. Potrzebowałyśmy czegoś mocno kryjącego, bo jak widać paznokcie mamy są w kiepskim stanie przez preparaty, którymi na co dzień posługuje się w pracy. Po wybraniu bazy, rozłożyłam przed nią płytki z wzorkami, z których wybrała sobie właśnie coś takiego i poprosiła o delikatny efekt. Do tego celu najlepiej nadał się biały lakier do frencha, też z Avonu. Mogłam użyć oryginalnego Konadowego, ale mamie zależało na lekkim wzorku, a tamta biel byłaby dużo bardziej intensywna niż ta. Wyszło więc idealnie tak, jak sobie obmyśliła mamuśka ;)
Jako, że moje pazurki potrzebują odpoczynku od lakierów, chętnie pobawię się na cudzych, jeśli więc ktoś z moich toruńskich znajomych to czyta i jest chętny - zgłaszać się śmiało ;)

08 July 2010

Golden Rose Care+Strong - 161 + (Avon Nailwear - Warm Black)

Na pierwszy rzut z serii Golden Rose idzie kolor 161 z serii Care+Strong, na życzenie Sabbathy. Na szczęście porobiłam zdjęcia, kiedy jakiś czas temu wykończyłam nim mani z udziałem czarnego lakieru z Avonu, więc teraz tylko je wrzucam - nawet po kształcie paznokci widać, że nie są dzisiejsze ;) Lakier ten jest bezbarwny, zawiera sporą ilość niebieskiego brokatu, mieniącego się na lekki turkus. Na zdjęciach w świetle dziennym, na czarnym lakierze są dwie warstwy brokatowego. Mnie ten efekt się bardzo podoba, głównie w ten sposób używam tego goldenka, choć ładnie wygląda też na innych lakierach bazowych - jako solo mi nie odpowiada. Wg mnie sam brokacik na płytce paznokcia wygląda paskudnie, kolorowa baza musi być. Lakier ma właściwości odżywcze, choć pewnie i tak zostaną "zahamowane" przez bazę. Jest rzadki, dobrze się rozprowadza, szybko schnie, a brokat trzyma się bardzo dobrze - dopiero po kilku dniach zmienia kolor na srebrny w przypadku pojedynczych drobinek.

25 June 2010

Avon Nailwear - Rave

To już ostatni z avonowej serii - Rave. To odcień bardzo trudny do opisania. Nazwałabym go brudnym, metalicznym różem z miliardem srebrnych drobinek, ale pewnie znajdziecie lepsze określenia. Jest trochę mniej kryjący niż Mystic, na paznokciach na zdjęciach mam dwie warstwy, ale widać, że nadal trochę prześwituje. Maluje się nim świetnie, trzeba być artystą, żeby pobrudzić nim skórki ;) Jak dla mnie jest świetny do odświeżania starego lakieru - dobrze wygląda na czerwonym, tworzy metaliczny efekt, który tak lubię. Nakładam po prostu jedną warstwę na stary lakier, co zmienia zupełnie jego wygląd. Sam w sobie, tak jak na zdjęciach, kiedyś podobał mi się bardzo, teraz stosuję właśnie jako top coat ;) Podobnie jak Mystic, z biegiem dni nie odpryskuje, a ściera się na końcówkach paznokci.

24 June 2010

Avon Nailwear Pro - Real Red

Przyszedł czas na czerwień, czyli Real Red. Ten lakier, jak sama nazwa wskazuje, jest prawdziwą, soczystą czerwienią, żeby nie powiedzieć, że krwistą. Rozprowadza się świetnie, jest rzadki, ale szybko wysycha, na paznokciach na zdjęciach mam dwie warstwy (w zupełności wystarczą do idealnego krycia), w świetle dziennym. Wytrzymuje spokojnie 3 dni bez uszczerbku. Lakier jest mocno lśniący, podobnie jak Warm Black. Pędzelek ma bardzo wygodny, bo po jednym zanurzeniu go, mogę spokojnie pomalować ze 3 paznokcie bez glutków czy smug - nie robi ich w ogóle. W związku z powyższym bez wahania mogę powiedzieć, że nowa wersja avonowych lakierów jest znacznie ulepszona.
Teraz został tylko Rave, a później przyjdzie czas na moją letnią kolekcję ;)

23 June 2010

Avon Nailwear - Mystic

Kolejny już mój lakier z Avonu - Mystic. Dzielnie walczy o pierwsze miejsce w kategorii "The best of Avon". Bardzo trudno jest mi zdefiniować ten kolor. Na pewno jest metaliczny, a to uwielbiam, sam zaś kolor to zależnie od światła srebro i beż. Na zdjęciu dwie warstwy, światło dzienne. Pierwsza fota najlepiej chyba oddaje kolor lakieru, ale to też kwestia światła. Maluje się nim bardzo dobrze, szybko schnie, dwie warstwy zupełnie wystarczą dla idealnego krycia. Nie odpryskuje, ale po kilku dniach zaczyna się ścierać na koniuszkach - to chyba typowe dla metalików, bo wszystkie moje tak się zachowują. Pięknie lśni mnóstwem bardzo maleńkich drobinek i naprawdę podoba mi się ten efekt, jaki można nim osiągnąć. Podobny jest odcień Rave, który wkrótce też zaprezentuję na paznokciach, ale ten już mniej mi się podoba.

22 June 2010

Avon Nailwear - Star

Jak już pisałam, Star jest w ścisłej czołówce moich ulubionych avonowych lakierów. To typowa perła - zarówno jeśli chodzi o kolor, jak i o wykończenie. Na zdjęciach mam trzy warstwy lakieru, choć zwykle kładę dwie, wtedy efekt jest delikatniejszy, pod odpowiednim kątem nawet nie widać wówczas, że mam kolorowy lakier, a pod innym efekt jest dokładnie taki, jak na powyższych zdjęciach. Na chwilę obecną bardziej podoba mi się wersja po trzech warstwach. Lakier jest dość rzadki, ale ładnie się rozprowadza na paznokciach, może tylko pierwsza warstwa lekko smuży, ale nie jest to tragedią, bo drugą i tak trzeba nałożyć. Trzyma się dość długo, 4-5 dni. Minusem jest to, że długo schnie, nawet potraktowany spray'em wysuszającym. Nadal jednak uważam, że prezentuje się na paznokciach na tyle dobrze, że warto poczekać i poświęcić to kilkanaście minut.

3 x Avon Nailwear, 1 x Avon Nailwear Pro, część II

Podobnie jak przy poprzedniej czwórce, zdjęcie z flashem trochę przekłamało kolory, ale w świetle dziennym jakoś w ogóle nie mogę ich uchwycić, właściwe odcienie zobaczycie na paznokciach. Nie bez powodu avonowe lakiery podzieliłam na dwie grupki w ten sposób - te cztery dużo bardziej przypadły mi do gustu. Jest tu też jeden lakier w nowej wersji, czyli Avon Nailwear Pro i na jego podstawie stwierdzam, że ta nowa wersja jest znacznie ulepszona (choć z tego, co słyszałam, i tak zdarzają się w niej buble). Star to typowa perełka, Mystic i Rave to metaliki (uwieeelbiam!), a Real Red to najzwyklejsza krwista czerwień. Jakieś specjalne życzenia, który z nich chcecie w szczególności zobaczyć? Ja osobiście uwielbiam je wszystkie, co widać choćby po zużyciu - Stara zostało np. 1/3 buteleczki, co jest dla mnie ewenementem, bo nigdy nie udało mi się zużyć lakieru w takim stopniu, a to spora buteleczka - 12ml. ;)

21 June 2010

Cieniowane coś z otchłani laptopa

Jako, że w ostatnim czasie pokazywałam dwa lakiery Avon Nailwear - Decadence i Amethyst - uznaję to za dobrą okazję do wrzucenia także tego, co znalazłam jakiś czas temu w jakimś starym folderze z wzorkami sprzed około dwóch lat. Nie jest to jak widać zbyt skomplikowany wzorek, jeśli w ogóle można go tak nazwać, ale testowałam wtedy pewną metodę zdobienia paznokci, mianowicie cieniowanie. Paznokcie pomalowane Decadence doprawiłam odrobiną Amethystu. Serduszka zrobiłam linerem Magic Visage, ale już pisałam, że jego też raczej nie polecam, poszukiwania idealnego linera trwają. Kiedyś przy odrobinie czasu, chęci i zapału, pokażę krok po kroku, jak wygląda takie cieniowanie, choć pewnie większość z Was wie. Zdaję sobie jednak sprawę, że tego bloga czyta też jakaś część osób, które nie są takimi maniaczkami jak my i może je to zainteresuje ;)

Avon Nailwear - Amethyst

I już ostatni z avonowej czwórki - Amethyst. Kolor sam w sobie jest bardzo ładny, ale lakier na pewno nie należy do tych naj - w każdym razie do pozytywnych naj. To lekko perłowy brudny róż, nazwa wydaje mi się bardzo trafiona. Gorzej z całą resztą. Aplikacja kiepska - owszem, wystarczą dwie warstwy, ale lakier lubi robić smugi i odbarwiać skórki - co nawet widać na zdjęciach, nie chce się to doczyścić. Tworzą się też pęcherzyki, których na pierwszy rzut oka nie widać, ale na fotkach owszem. W ogóle na fotkach nawet kolor nie wyszedł ładnie, a to jedyny plus tego lakieru...
Teraz zacznę wrzucać swatche drugiej avonowej czwórki, tej, którą bardziej lubię.

20 June 2010

Avon Nailwear - Warm Black

Na dziś Warm Black - bardzo dawno tego koloru nie używałam. We flakonie wygląda na bardzo ciemny granat, pierwsza warstwa na paznokciu też jest lekko granatowa. Druga nabiera bordowego odcienia. Dopiero trzecia to czysta czerń. Przyznaję, że nakłada się strasznie - jest bardzo wodnisty i słabo kryje, pierwsza warstwa jest zupełnie przezroczysta, druga robi straszne smugi, trzecia wygląda już OK. Schnie na szczęście szybko, więc nie trwa to wiekami. Rozlewa się po skórkach przez tą wodnistą konsystencję, nie ma w sobie nic ciekawego, jako kolor - ot, zwykła czerń, którą jako mroczna gówniara namiętnie malowałam paznokcie - dziś już jednak nie wytrzymałabym z takim lakierem, dlatego od razu po zrobieniu tych zdjęć trochę podrasowałam paznokcie granatowym brokatem - o niebo lepiej. Zobaczycie efekt, jak będę przedstawiać osobno ten brokat ;) A wracając do Warm Black - niestety nie polecam. Nic zachwycającego, dość trudna aplikacja, trwałość to ok. 3 dni. Chyba, że właśnie jako bazę pod jakiegoś transparentnego shimmera.
Related Posts with Thumbnails