It's the very first Revlon I use. And I already know I like it :) This colour is called Blue Lagoon, it's light pastel blue with a silver tiny shimmer. It looks a little like a frost on nails - love that effect :D Application is great - easy, with no problems, maybe it's a little streaky, but three coats (or carefully applied two coats) would be great. I have two coats on my nails, but now, in the pictures, I can see some single streak on my index finger - my fault, not polish ;) Look at the third photo to see these silver sparkles. Finally I can take photos in a sunlight, what a nice change! :) And I have one more Revlon's polish, the yellow one, so just wait for these swatches - they will be here soon :)
~~~~~~~~~~~~
To pierwszy lakier Revlonu jakiego używam i już wiem, że się polubimy. Ten kolor nazywa się Blue Lagoon, to jasny pastelowy błękit ze srebrnym drobniutkim shimmerem. Wygląda jak szron na paznokciach - uwielbiam ten efekt! :) Aplikacja jest świetna - łatwa, bezproblemowa... Lakier może ciut się smuży, ale trzy warstwy (albo ostrożnie nałożone dwie) w zupełności wystarczą do super efektu. Mam na paznokciach dwie, ale teraz na zdjęciach widzę, że na wskazującym palcu mam mały prześwit - to wina moja, nie lakieru ;) Powiększcie sobie trzecie zdjęcie, żeby zobaczyć szczegóły wykończenia. Ooj, i wreszcie mogę robić zdjęcia w świetle słoneczka, jaka to miła odmiana! :) I mam jeszcze jeden lakier Revlonu, żółty, więc poczekajcie na swatche, bo niedługo też się tu pojawią.
This product was sent to me for review.
~~~~~~~~~~~~
To pierwszy lakier Revlonu jakiego używam i już wiem, że się polubimy. Ten kolor nazywa się Blue Lagoon, to jasny pastelowy błękit ze srebrnym drobniutkim shimmerem. Wygląda jak szron na paznokciach - uwielbiam ten efekt! :) Aplikacja jest świetna - łatwa, bezproblemowa... Lakier może ciut się smuży, ale trzy warstwy (albo ostrożnie nałożone dwie) w zupełności wystarczą do super efektu. Mam na paznokciach dwie, ale teraz na zdjęciach widzę, że na wskazującym palcu mam mały prześwit - to wina moja, nie lakieru ;) Powiększcie sobie trzecie zdjęcie, żeby zobaczyć szczegóły wykończenia. Ooj, i wreszcie mogę robić zdjęcia w świetle słoneczka, jaka to miła odmiana! :) I mam jeszcze jeden lakier Revlonu, żółty, więc poczekajcie na swatche, bo niedługo też się tu pojawią.
This product was sent to me for review.






















